wtorek, 27 marca 2012

Madame Hardy

Kolejna Madame w ogrodzie.Tym razem Madame Hardy-róża damasceńska z roku 1832.

Ma być rozłożystym krzewem,szybko rosnącym o 1,5 m.wysokości i szerokości [wg.Leksykonu Daumonta].Kwiaty czysto-białe,gęste,pełne z zielonym oczkiem.Ma kwitnąć obficie i mieć cytrynowy zapach.Niestety kwitnie tylko raz.Toleruje mniej żyzną ziemię oraz półcień.U mnie będzie w słońcu nieomal cały dzień i postaram się dać jej trochę żyznej ziemi.
Dodam,że kupiłam ją poprzez koleżankę z Forum http://forumogrodnicze.info/search.php?search_id=egosearch   -  z niemieckiej szkółki.
Piszę - ma być - bo efekty zobaczę chyba dopiero za rok.Teraz wygląda tak



Wczoraj dosadziłam do iglaków kolejne cisy i dosadziłam The Fairy -razem jest ich 5 szt. i może jak sie rozrosną będą nieprzebytą barierą dla mojego pieska
lubi sobie pobuszować i podlewać

moja malutka pienna Lidlowska Cindrella wypuszcza już listki i dopiero w dużym zbliżeniu zobaczyłam ,że robaczki już nie próżnują
tym miejscem zapraszam do ogrodu.Jeszcze wszystko szare ale już niedługo
a w środku prace w toku

1 komentarz:

  1. Podziwiam, że juz tak daleko jesteś z pracami "polowymi".

    OdpowiedzUsuń